RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Alba i Szmaragdy’

Bo co będzie, to będzie prawda?

24 maj

Zmieniłam się. To widać.

Chcę, żeby tak już zostało.

Tylko nie wiem jak to zatrzymać.

Jak zamknąć w dłoniach te chwile.

Jak je zakonserwować.

Jak spetryfikować ten stan ducha.

Z drugiej strony, zmiany są nieuniknione.

Panta rei.

Dobrze mi. :)

Idę do przodu.

On jest obok. Mimo to wciąż zbyt daleko…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Alba i Szmaragdy

 

Emocje

07 maj

Zbędny balast.

Przylgnęłam znów do kogoś całą sobą.

Jesteśmy stworzeni z tego samego gwiezdnego pyłu.

Dzielimy myśli nie wypowiadając słów.

Śnimy te same sny…

Ale ja wiem doskonale jak to się skończy tyle, że  już nie chcę z tym walczyć.

Nie sądziłam, że jeszcze kiedykolwiek, ktokolwiek będzie mnie tak całował.

To daje siłę…

Ale…

Zawsze jest jakaś przeszkoda.

Tym razem to już wszystko.

Być może niczego się nie nauczyłam jeszcze?

Człowiek jest bardzo naiwną istotą. Ja jestem bardzo naiwną istotą.

Spojrzałam na niego i już nie mogłam przestać.

A potem pozwoliłam mu się zobaczyć.

Powinnam może zostać w cieniu i tylko patrzeć? Byłoby prościej przecież.

On miałby swój ‘rollercoaster’, a ja … nadal byłabym zimna.

Tak było bezpiecznie. Nie pragnęłam. Po prostu żyłam z dnia na dzień.

Dokonałam wyboru.

Połączył mnie ze mną. Czuję się solidniej, spokojniej.

Zostawił pod moją skórą swój dotyk.

W moich płucach swój oddech, w ustach – smak.

Jego krew krąży w moich żyłach.

Proces prawie w 100% w pełni zakończony.

A jednak zostało coś jeszcze…

Niczego mi nie jest żal. :)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Alba i Szmaragdy

 

Magia istnieje!

02 maj

The May Queen and the Green Man

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Alba i Szmaragdy

 

Magiczny weekend

23 kwi

Przeżyłam właśnie najbardziej niesamowity weekend w moim życiu.
Jim odebrał mnie z przystanku w Gorebridge i pojechaliśmy do stadniny obejrzeć jak radzi sobie jego nowo nabyty konik. Potem pojechaliśmy otworzyć *obozowisko* (camp) i zrzucić parę rzeczy. Następnie wróciliśmy do Jima na kawkę i „krwawą zupę”. Jim wziął kąpiel, ja zapoznałam się z wężami i jaszczurkami, po czym ruszyliśmy na *obozowisko* (camp). Na *obozowisku* (campie) był już Jan i James i rozpalili ogień. Chwilę później zaczęli się zjeżdżać inni.
Ognisko, deszcz, noc, las, ptaki wykrzykujące słowa, wędrówka przez las i podarunek Bogini, Jego obecność i wszystko co z tym związane, miód, magia gwiazd, rakieta Toma, mnóstwo przytulania i ciepełka od ludzi…odrzucenie, spalenie przeszłości… potem Nów i nowy początek. Zaklęcie. Ciche, tylko moje.
Kiedy w niedzielę wszyscy wyjechali, zamknęliśmy z Jimem *obozowisko* (camp) i poszli nad rzekę. Rozmarynowe mydełko pachniało pięknie. Bogini rzeki pobłogosławiła nas swą mocą.
Teraz wracamy do rzeczywistości…
Trudno.

Ps. *camp* jakos mi ladniej brzmi na klawiaturze ;P

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Alba i Szmaragdy

 

Nawypisywałam się

12 kwi

i notka przepadła. Drugi raz mi się nie chce.
Jest pozytywnie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Alba i Szmaragdy

 

Bleeehhhh

02 mar

Nie wazne i tak nikt tego nie czyta… ;P
A nawet jesli czyta to pewnie ma dosyc moich smetow.
Ale! Od tego jest blog prawda? Żeby sobie posmedzic ile wlezie kiedy jest nam zle.
Mnie nie bylo nawet zle.
Mnie bylo nijak a to chyba jeszcze gorzej niz zle.
Teraz nie wiem czy to moje happy pills w koncu zaczely dzialac, czy moze generalnie znow sie zbieram do kupy, nie wiem, ale nadal czuje duze zaklocenia w mocy.
Moze taki czas. Moze taki wplyw kosmiczny?
Nie lubie tego jednak, za duzo chaosu. Czuje go jak deszcz na twarzy, albo wiatr w oczy…ostry, klujacy, napierajacy chaos. I probuje walczyc zanim zwali mnie z nog.
Tylko sil malo juz.
Moze za duzo zmian sobie zafundowalam? Moze zbyt wiele rozgrzebanych wciaz spraw?
Nie wiem, ale metoda ‘krok po kroku’ nie dziala.
Nie ma gdzie zrobic kolejnego…chyba, tylko w dol…

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Alba i Szmaragdy

 

25 lut

Jeszcze zyje. Bez obaw.
Nie potrafie sie jednak pozbierac. Nie moge wypatrzec zrodla tego stanu.
Gdzies po drodze cos sie bardzo pokrecilo i teraz daje sie we znaki.
Przeoczylam cos bardzo waznego.
Prozno szukac.
Potrzebuje pomyslu na zycie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Alba i Szmaragdy

 

Depresja c.d

24 lut

W koncu i mnie dopadlo. Mowilam, ze nie rozumiem? No to musze doswiadczyc. Dlaczego, musze wszystkiego doswiadczac na wlasnej skorze?
Nie mozna mi inaczej wytlumaczyc?
Zal, ze wciagam w to osoby trzecie, ze sa na mnie zli, bo mialo byc inaczej a ja jestem az tak bardzo do niczego, ze oni musza ponosic tego konsekwencje.
Nikt nigdy tego nie zrozumie…
Przepraszam Was moi przyjaciele za zamieszanie jakie zrobilam w Waszym zyciu.
Jestem nikim i tak juz zostanie.
Pani Black jak widac znow sie nie mylila.

I nawet nie moge sie zabic, bo mysl ze Jr zostalby sam jest nie do zniesienia…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Alba i Szmaragdy

 

Dziwny ten nowy blog

13 sty

Gubię się trochę. Szukam gdzie co jest… I po co to komu było hę?

No ale dobra, dajmy im szansę.

Co u mnie?

Zaczęła się rutynka, w związku z czym Moi już zastanawia się nad zmiana pracy. Chyba niezdrowo tak często zmieniać nie?

Jednak najwyższy czas zabrać się za coś bardziej ambitnego. Przestać się w końcu opierniczać.

Na poczatek myśle o wolontariacie w jakiejś przyjemnej instytucji typu National Museum of Scotland, albo Botanical Gardens.

Tak, już można na łono natury. W Edinburgh’u krokusy juz wzeszły i dzwonki, takie filetowe ładne zakwitły.

Codziennie zaś w drodze do pracy mijam miejsce, gdzie krzaki magnolii nadal mają kwiaty.

Na poczatku myslałam, że sztuczne, ale konsultowałąm się z Sis i potwierdziła, że jak najbardziej autentyczne i żywe.

A przy ostatnich lekkich powiewach wiatru można było zobaczyć takie oto zjawisko:

Wiaterek

Nie wiem, czy wspominałam o tym, że brałam udział w zeszłorocznych obchodach Samhuinn czyli Halloween, a co za tym idzie, zostałam członkinią Beltane Fire Society.

To z kolei wiąże się z udziałem w nadchodzacym Beltane.

Nie mogę się już doczekać.

Poprzednio byłam steward’em, teraz… nie powiem jeszcze :)

Niedługo będzie jakiś update więc pewnie zdradzę więcej.

Aha. wracam do studiów nad Stygmatyzacją Czarownic w Historii.

Najfajniejsze w byciu na Wyspach jest to, że ma się dostęp do niesamowitej literatury i spotyka się fantastycznych ludzi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Alba i Szmaragdy

 

Bo już czas coś zmienić, prawda?

27 gru

Zostawiłam Irlandię.

Tęsknię, to prawda, ale nie tak mocno jak się obawiałam.

Bardziej tęsknię za rudym kotem, który tam został i za jego ludźmi…

Tęsknię za tym co miałam tam 6 lat temu… Za nieświadomością.

Teraz jestem tutaj. Tutaj jest pięknie. jest zapierająco dech i znów nie mam czasu by się tym cieszyć.

Mijają dni.

Chce kolejnych zmian.

Zaczęłam od bloga…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Alba i Szmaragdy